|
|
Najlepsze aukcje!
Czas na kawały!
Jest lekcja. Pani bawi sie z dziecmi w zgadywanki. Dzieci zadaja Pani
zagadki, a Pani stara sie odpowiedziec, w miare swych (skromnych)
mozliwosci. Przychodzi kolej na Jasia. Jas wstaje i pyta: "Co to jest:
dlugi, czerwony i czesto staje?". Pani zaczerwieniona na buzi wola:
"Jasiu, jak ty mozesz takie swinstwa..."
A Jas na to radosnie: "To autobus, prosze Pani, ale podziwiam Pani
tok myslenia!"
Wracaja dwaj mysliwi z nieudanego polowania na kaczki :
- Franek , powiedz ty mi dlaczego nigdy nie mozemy nic upolowac .
- Moze kaczki lataly za wysoko ?
- Nieeee , juz raczej psa rzucalismy za nisko .
- Sa jabcoki?
- Nie ma?
- A to szkoda, znow trzeba bedzie baby o sciane gluszyc.
- Co robi milicjant gdy dostanie narty wodne?
- Szuka pochylego jeziora.
- Co dostales od taty na imieniny?
- Proce
- Nie zartuj! Kim jest twoj tata?
- Szklarzem!
- W wojsku niemozliwe sa tylko dwie rzeczy!
- Okopac sie w wodzie i przewrocic helm na lewa strone!
-Co zolnierz ma pod lozkiem?
-Sprzatac.
-Czy pan wie, co ja mysle o malzenstwie?
-A jest pan zonaty?
-Tak.
-To wiem...
Dlaczego blondynka przeszla na druga strone ulicy?!?
Niewazne, ale co ona robila poza sypialnia.
Samo zycie
"Gdy zabraklo kolejek to umarlo zycie towarzyskie na mrozie"; "W
czasie wakacji widzialam opere, ale z wierzchu"; "Polana to jest
forma lasu bez lasu"; "W przyszlosci zostane ginekologiem, bo mam
zamilowanie w tym kierunku"; "Pod wplywem srodowiska jego
aktywnosc spoleczna pograzyla sie w bezczynnosci"; "Kulturystami
nazywamy tych ludzi, ktorzy uprawiaja jakis kult"; "Szlachcianki
chcialy wychodzic za mezczyzn z dlugim drzewem genealogicznym";
"Koalicja w Sejmie polega na bliskich stosunkach w lawach";
"Kosciuszko wyciagnal i powiedzial, ze nie schowa".
Opisy gg!
Przeciwności niesmaczne, ale pożyteczne.
... })i({ ... znam motyla - debila co papierowe kwiatki zapyla ....
Takie to życie dziwne jest....................
zaraz wyjde z siebie i bedą dwie pojenane :P:P:P
Poczekam na swojego księcia z bajki, on na pewno się znajdzie.
RodziceSąJakNietoperki - NicNieWidzą,NicNieSłyszą, A wszystkiegoSięCzepiają
fLiRt - to zabawa serc..
ZrOzUm żE bEz tLeNu & bEz CiEbIe NiE mA dLa mNiE ŻyCiA nA ZiEmI
Nudzi mi się ... chyba sobie zrobie dziecko!!!
Wielkanoc dzień wesoły bo nie trzeba chodzić do szkoły
Strefa gracza...!
Wiedza powszechna!
Polska. Ochrona przyrody i środowiska
Polska. Ochrona przyrody i środowiska Stan prawny i organizacyjny. Polska należy do krajów, w których najwcześniej podjęto i rozwinięto akcję ochrony przyrody; zapoczątkowana przez naukowców (L. Zejszner, M. Siła-Nowicki, M. Raciborski, J.G. Pawlikowski i in.), wkrótce zyskała poparcie społ. (zwł. działalność Pol. Tow. Tatrzańskiego i Pol. Tow. Krajoznawczego). Sejm Krajowy we Lwowie 1868 wydał akt prawny, pierwszy tego typu na świecie, obejmujący ochroną tatrzańskie zwierzęta kozicę i świstaka. W okresie międzywojennym stworzono w tej dziedzinie podstawy prawne (1934 ustawa o ochronie przyrody), organizacyjne (np. utworzenie 1919 Państw. Rady Ochrony Przyrody), nauk. (W. Szafer, A. Wodziczko, W. Goetel i in.) i społ. (1928 zał. Ligi Ochrony Przyrody); zapoczątkowano restytucyjną hodowlę żubrów (1929) i koników typu tarpana leśnego (1936) oraz tworzenie pomników i rezerwatów przyrody oraz parków nar.; już wówczas wysunięto prekursorskie kwestie: ochrony wód przed zanieczyszcz...romańska sztuka,
romańska sztuka, romanizm, styl w dziejach sztuki eur. występujący między sztuką przedrom. a gotycką. Pierwsza wielka formacja stylowa dojrzałego średniowiecza, ogarniająca całą podporządkowaną rzymskiemu Kościołowi Europę, sięgająca też na Bliski Wschód (wyprawy krzyżowe); wyrósł na podłożu sztuki karolińskiej, przedrom. (w Niemczech ottońskiej) i bizant., częściowo także sztuki islamu. Sztuka rom. była gł. sztuką sakralną, jej ośr. były klasztory (benedyktynów, cystersów, norbertanów, kanoników regularnych) i stolice diecezji, na rozwój sztuki wpływał też patronat cesarstwa (w Niemczech) i panów feud.; kościoły, symbolizujące Królestwo Boże miały programy treściowe przekazywane przez rzeźbę arch. i uzupełniane przez malarstwo ścienne; materiałem budowlanym był starannie obrobiony cios kam., tworzący grube mury o niewielkich otworach przesklepianych półkoliście; w świątyniach, przeważnie bazylikowych, przejrzysty układ spiętrzonych brył o określonej hierarchii; wnętrza, z ar...
Encyklopedia!
GRECJI STAROŻYTNEJ MUZYKA Grecja, amfora w stylu geometrycznym, Ateny, ok. 770 r. p.n.e.
rozwijała się pod silnym wpływem kultur muzycznych Egiptu, Fenicji i Chin, czego dowodzi obecność instrumentów takich jak kitara i aulos; obok legendarnego Olymposa pierwszą ważną postacią życia muzycznego Grecji starożytnej był Terpander z Lesbos (VII w. p.n.e.); duże innowacje wprowadził prawdopodobnie Archilochos z Paros; znaczny wpływ na muzykę tego okresu wywarła doskonała liryka reprezentowana na Lesbos przez Safonę i Alkaiosa, a w Tebach przez Pindara. W VI w. p.n.e. rozwinął się dramat, w którym gł. rolę odgrywał chór; scenom okolicznościowym towarzyszył aulos; kitara stosowana była jako instrument akompaniujący hymnom i tekstom religijnym; od V w. p.n.e. wg Plutarcha nastąpił upadek m.g.; charakteryzowała ten okres indywidualna wirtuozeria, ekspresja, dynamiczna swoboda, pojawił się system chromatyczny, a nawet ćwierćtonalny (Filoksenos z Kytery, Timotheos z Miletu, Eurypides). Zakres dźwięków stosowanych w m.g....WITKIEWICZ Stanisław Ignacy Witkiewicz, Rąbanie lasu. Walka, 1921-22
Witkiewicz Stanisław Ignacy, Autoportret
Władysław Ślewiński, Portret Stanisława Ignacego Witkiewicza, ok. 1900
syn Stanisława; dramaturg, filozof, historyk i teoretyk sztuki, malarz; jeden z najwybitniejszych przedstawicieli awangardy artystycznej w Europie na pocz. XX w.; dzieciństwo i młodość spędził w Zakopanem, ucząc się malarstwa pod okiem ojca i próbując sił także w dziedzinie dramatu; 1904-05 studiował w krakowskiej Akad. Sztuk Pięknych, a także kilkakrotnie wyjeżdżał do Włoch, Niemiec i Francji; poznał środowisko artystów i teoretyków sztuki zbliżonych do kręgu Młodej Polski (przyjaźnił się m.in. z K. Szymanowskim, T. Micińskim, B. Malinowskim, L. Chwistkiem); 1909-12 przeżył ekscentryczny romans z aktorką I. Solską (osobliwe doświadczenia z tego okresu znalazły odbicie w powieści 622 upadki Bunga, czyli Demoniczna kobieta); 1914 towarzyszył B. Malinowskiemu w wyprawie naukowej do Australii, mając pełnić rolę rysow...
Wielka literatura!
eństwem? Cóż to ma znaczyć?
- Uczyniłem przypuszczenie. Zaprezentowałem pani jedną z przyczyn, dla których mógłbym tu przebywać w pani towarzystwie. Rozmowa z panią sprawia mi przyjemność, miałem nadzieję, że wzajemną. Nie widzę w tym nic podejrzanego.
- Widzę w tym wszystko podejrzane. Mówi pan do mnie zagadkami. Moje wyjątkowe zajęcie istotnie skończy się zapewne za dwa dni, ale pan wygląda tak, jakby pan wiedział, na czym ono polega!
- Możliwe, że wiem.
- W takim razie jest pan albo sojusznikiem, albo wrogiem. Jeżeli jest pan sojusznikiem, powinien pan mówić jasno, bez wykręcania kota ogonem...
- Mogę jeszcze być neutralny...
- Nie wiem, jakim sposobem: Tym bardziej kołowanie mnie jest nieprzyzwoite. Wie pan w końcu wszystko czy nie?
- Przypuśćmy, że wiem...
Otworzyłam usta, siłą powstrzymałam wypychające się z nich słowa i przyjrzałam mu się uważnie. Wyglądał, jakby się świetnie bawił. Niemożliwe, żeby taką przednią rozrywkę stanowiła wizja mojego kadłuba z ukręconym łbem!
to miasta Wilna, jak z rzymskiej wilczycy,
Pan Tadeusz 143
Adam Mickiewicz
Wyszedł Kiejstut i Olgierd, i Olgierdowicy,
Równie myśliwi wielcy jak sławni rycerze,
Czyli wroga ścigali, czyli dzikie źwierze.
Sen myśliwski nam odkrył tajnie przyszłych czasów,
Że Litwie trzeba zawsze żelaza i lasów.
Knieje! do was ostatni przyjeżdżał na łowy,
Ostatni król, co nosił kołpak Witoldowy,
Ostatni z Jagiellonów wojownik szczęśliwy
I ostatni na Litwie monarcha myśliwy.
Drzewa moje ojczyste! jeśli Niebo zdarzy,
Bym wrócił was oglądać, przyjaciele starzy,
Czyli was znajdę jeszcze? czy dotąd żyjecie?
Wy, koło których niegdyś pełzałem jak dziecię...
Czy żyje wielki Baublis, w którego ogromie
Wiekami wydrążonym, jakby w dobrym domie,
Dwunastu ludzi mogło wieczerzać za stołem?
Czy kwitnie gaj Mendoga pod farnym kościołem?
I tam na Ukrainie, czy się dotąd wznosi
Przed Hołowińskich domem, nad brzegami Rosi,
Lipa tak rozrośniona, że pod jej cieniami
Pan Tadeusz 144
Adam Mickiewicz
St
olerancja - to było wszystko, co otrzymywałam w zamian za utrwalające się ciągle uczucie. Nie chciałam zdobywać Marcina, to było dobre na początku, dobre tak długo, dopóki mogło nazywać się żartem. Nie miałam w sobie nigdy cech zdobywcy, przeciwnie - zawsze sama chciałam być twierdzą! Mama była jak sejsmograf. Ilekroć Alusia lub ja przeżywałyśmy jakieś osobiste trzęsienie ziemi, skomplikowana aparatura mamy notowała to natychmiast. Nigdy nie robiłam tajemnicy z tego, że spotykam się z Marcinem częściej i chętniej niż ze swoją dawną paczką. Po pierwsze - nie miałam nic do ukrywania, po drugie - było to niemożliwe. Mama pozwalała nam spędzać czas zupełnie dowolnie, miało to być rekompensatą za dość rygorystyczny żywot, który kazała nam wieść w domu. Sama przedpołudnia spędzała na plaży razem z matką Miśki, po obiedzie chodziły na kawę, grywały w canastę z rodzicami Inez. A jednak mama miała oczy otwarte i zawsze świetnie wiedziała, gdzie podziewa się Alka i co robię ja! Do Marcina odnosi
|